ZWYCIĘSTWO OZE – BĘDĄ STAWKI GWARANTOWANE!!!

Polecany

Sejm RP zdecydował dzisiaj o przyjęciu Ustawy OZE wraz z „poprawką prosumencką”, która została zgłoszona 16 stycznia tego roku przez posła PSL Artura Bramorę. Jednocześnie sejm odrzucił na dzisiejszym posiedzeniu poprawkę senatu do ustawy OZE, którą w ostatniej chwili zaproponowali senatorowie PO w trakcie obrad senatu.

Poprawka senatu mylnie gwarantowała prosumentom 210% stawki hurtowej ceny energii co w rzeczywistoście stanowiło w przybliżeniu nieco ponad połowę realnych kosztów jakie osoby fizyczne płacą za energię elektryczną wraz z kosztami dystrybucji.

Poprawka za którą finalnie zagłosował sejm 16 stycznia 2015 roku a dzisiaj mimo odrzucenia jej przez senat została przegłosowana bezwzględną większością głosów wprowadza bardzo atrakcyjne warunki dla prosumentów.

Stawki, po której będzie skupowana energia OZE do 3kW przez 15 lat, ( pierwsze 300 MW): 0,75 zł za 1 kWh od 3 kW do 10 kW (pierwsze 500 MW):biogaz rolniczy – od 0,45 zł do 0, 70 zł za 1 kWh, hydroenergia – 0,65 zł za 1 kWh, energia wiatru – 0,65 zł za 1 kWh, fotowoltaika 0,65 zł za 1 kWh

Teraz wszystko w rękach prezydenta RP, który ma możliwości blokowania ustawy – pytanie czy opowie się za interesem koncernów energetycznych czy setkami tysięcy obywateli pozostaje otwarte, na pewno jego decyzja będzie miała odzwierciedlenie w wyniku majowych wyborów prezydenckich!

Strona główna

Polecany

Jeżeli szukasz wykonawcy ogrzewania swojego wymarzonego domu, jeżeli chcesz wykorzystać niewyczerpalną energię słońca, jeżeli masz wątpliwości dotyczące wyboru zestawu solarnego, jeżeli wahasz się z podjęciem decyzji dotyczącej montażu pompy ciepła – to trafiłeś w dziesiątkę, jest to strona dla Ciebie.

Zaprojektujemy, dostarczymy rozwiązanie najlepsze i dopasowane do twoich oczekiwań, wykonamy całość zadania, zabezpieczymy serwis i utrzymanie instalacji. Pomagamy w załatwianiu formalności związanych z pozyskaniem dofinansowania do instalacji ekologicznych.

1. Zadzwoń: 782 305 575 lub skorzystaj z zakładki „kontakt”.
2. Skontaktujemy się z Tobą, ustalimy dogodny termin spotkania.
3. Resztę zostaw nam, pomożemy w realizacji Twoich oczekiwań.

Ograniczenie wsparcia dla Polaków – prosumentów.

http://www.ieo.pl/dokumenty/newsletter/oze73/logo.png

Ograniczenie wsparcia dla Polaków – prosumentów w nowelizacji ustawy „anty OZE” i dotacje dla koncernów energetycznych.

W przełomowym momencie pięcioletniej batalii w Parlamencie o kształt ustawy o OZE i oplatania jej kagańcem przepisów blokujących rozwój branży, jeden z internautów napisał, że prawdopodobnie największą wadą ustawy jest ciągle to, że … niechcący mogłaby doprowadzać do rozwoju OZE. W szczególności dotyczy to uchwalonych przepisów prosumenckich i strona rządowa – proponując 15 maja br., ich pilną nowelizację, chce najwidoczniej to niedopatrzenie naprawić.

Wg. Grzegorza Wiśniewskiego, Prezesa IEO, wydaje się, że autorzy nowelizacji ustawy, niestety anty-prosumenckiej, postawili sobie niezwykle ambitnie i – wydawałoby się – sprzeczne cele: skuteczne zablokowanie lub przynajmniej wyraźne organicznie rozwoju energetyki prosumenckiej (dla przypomnienia; chodzi o 800 MW nowych mocy do 2020 roku), ale w taki sposób, aby dało się na tym zarobić i rządowi i jego państwowym koncernom energetycznym, a nie Polakom- prosumentom.

Wydawałoby się, że na segmencie mikroprosumenckim, w którym wg IEO dzięki taryfom FiT w latach 2016-2020 ma być wytworzone 4% energii ze wszystkich OZE objętych ustawowym systemem wsparcia, a koszt tego wyniesie tylko 2% całkowitych kosztów wsparcia przewidzianych w ustawie o OZE, nikt nie może zarobić kroci, a zwłaszcza korporacje. Okazuje się że nawet na niewielkiej cząstce rynku prosumenckiego, która nie powinna wykazywać nadwyżek, koncerny potrafią wygenerować zysk, o ile rząd im w tym pomoże znowelizowanym przepisami adresowanymi dla … prosumentów.

Projekt nowelizacji polega przede wszystkim na iluzji, że większość prosumentów może dla siebie matematycznie obliczyć wystarczająco atrakcyjne taryfy gwarantowane FiT dla prosumentów, przy założonej nieatrakcyjnej stopie zwrotu. W tym celu autorzy poprawki z Ministerstwa Gospodarki oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaproponowali prosumentom skorzystanie z niezwykle skomplikowanego wzoru – równania, które po pierwsze nie uwzględnią rzeczywistych i wszystkich kosztów po stronie prosumenta (nie ma możliwości uczciwego taryfowania), a po drugie … nie ma rozwiązania.

Obliczane na podstawie tego wzoru taryfy będą zawsze za niskie i po pierwsze zmuszać będą prosumentów do dopłacania (pokrywania strat finansowych), a z drugiej strony prowadzić do absurdu polegającego na tym, że w efekcie nierealnego (nadmiernego) obniżenia wysokości taryf dla prosumentów w systemie pojawi się ukryta pomoc publiczna (tzw. „windfall profit”) dla koncernów energetycznych pozyskujących energię po zaniżonej (dotowanej przez samych prosumentów) cenie.

źródło: http://www.ieo.pl/pl/newsletter/oze/989-newsletter-56–maj-2015.html

Szczecin zaoszczędzi 1,5 mln zł na wymianie oświetlenia na LED

Szczecin zaoszczędzi 1,5 mln zł na wymianie oświetlenia na LED

ARTYKUŁ KOMENTARZE (2)

Autor: wnp.pl (Dariusz Ciepiela) 23-03-2015 17:17

Fot. mat. pras.

Firma Royal Philips została wybrana przez władze Szczecina do przeprowadzenia modernizacji oświetlenia ulicznego z wykorzystaniem rozwiązań LED. Do września 2015 r. Philips wymieni 5 tys. istniejących punktów świetlnych na nowe oprawy LED, co pozwoli miastu obniżyć koszty zużycia energii elektrycznej o 1,5 mln zł w skali roku.

Projekt jest realizowany w ramach Programu „SOWA – energooszczędne oświetlenie uliczne”, prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

ZOBACZ TAKŻE

33,7 mln zł na termomodernizację budynków publicznych

Niemal połowa modernizowanego oświetlenia będzie podłączona do Philips City Touch, czyli chronionego patentem zdalnego systemu zarządzania oświetleniem w mieście, co przełoży się na 70-proc. redukcję zużycia energii elektrycznej i obniży emisję CO2 do atmosfery o 7000 ton na rok. Poszczególne lampy mogą być włączone, wyłączone bądź przyciemnione do określonego poziomu w każdej chwili, w zależności od pory dnia lub pory roku, jak również podczas zaplanowanych wydarzeń odbywających się w mieście. Jednocześnie, białe światło LED sprawia, że architektura, parki, a także skwery Szczecina będą wyglądać piękniej i będą lepiej wyeksponowane, przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztów energii elektrycznej o 1,5 mln zł każdego roku. Szczecin jest według raportu fDi Intelligence jednym z trzech najbardziej kosztowo efektywnych polskich miast i jednym z pięciu najlepszych miast pod względem potencjału wzrostu gospodarczego. – Poszukujemy rozwiązań wspierających rozwój miasta w kierunku przyszłościowej koncepcji Smart City. Cieszymy się więc, że wdrażamy już teraz inteligentny system Philips City Touch. Modernizacja oświetlenia ulicznego pozwoli umocnić naszą pozycję, podkreślić piękno miasta, zwiększyć poczucie bezpieczeństwa mieszkańców i turystów oraz poprawić widoczność na drogach. Jednocześnie uzyskujemy znaczącą redukcję zużycia energii elektrycznej i oszczędności finansowe – powiedział Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. System Philips City Touch pozwala na komunikowanie i sterowanie indywidualnymi punktami świetlnymi, budując inteligentną sieć, która pozwoli miastu kontrolować i zarządzać oświetleniem na głównych ulicach w centrum, tam gdzie ruch jest największy. – Inteligentne systemy oświetleniowe są integralną częścią miast przyszłości, rozwijających się w duchu koncepcji Smart City i jednym z filarów ich zrównoważonego rozwoju gospodarczego – stwierdził Bogdan Rogala, wiceprezes zarządu Philips Lighting w Polsce. – Nie tylko pozwalają one osiągnąć wysoki poziom niezawodności i energooszczędności, ale zdecydowanie zwiększają poziom bezpieczeństwa na ulicach, podnoszą estetykę miasta oraz czynią go przyjaznym dla mieszkańców i turystów. Szczecin jest siódmym największym miastem w Polsce. Niemal połowę miasta stanowią tereny zielone i woda, otaczające budowle secesyjne i nowoczesną architekturę. Nowe oświetlenie LED firmy Philips pozwoli zwiększyć atrakcyjność przestrzeni miejskich i umożliwić mieszkańcom oraz turystom odkrywanie uroków miasta nawet po zmroku.

Brak transparentności PROSUMENTA…

Autor: InstalReporter dnia 08/04/2015 w Aktualności

Już 7 kwietnia Bank Ochrony Środowiska rozpocznie nabór wniosków do programu PROSUMENT NFOŚiGW. Program ten jest dużą szansą dla energetyki obywatelskiej oraz dla rozwoju rynku mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii w Polsce. Rynek mikroinstalacji OZE w Polsce dopiero się rozwija, dlatego bardzo ważne jest, aby już od początku zapewnić mu harmonijny wzrost.
Kluczowym założeniem programu było umożliwienie bezpośredniego skorzystania z programu (pożyczka preferencyjna z dotacją) osobom fizycznym, gospodarstwom domowym i właścicielom budynków mieszkalnych poprzez banki jako instytucje wdrażające program. Od kilku miesięcy znacząca cześć bezpośrednich uczestników rynku zgłasza wątpliwości dotyczące wyboru tylko jednego operatora programu PROSUMENT jakim został Bank Ochrony Środowiska (BOŚ), związany kapitałowo  z NFOŚiGW. Wątpliwości budzi procedura wyboru banku. Formułowane są też obawy o to, jakie będą skutki ograniczenia możliwości wyboru banku dla uczestników (nierówne traktowanie dostawców usług i urządzeń) i końcowych beneficjentów w efekcie braku oferty konkurencyjnej ze strony innych banków i ryzyka możliwego zawężenia różnorodności technologicznej.
26 marca w siedzibie NFOŚiGW odbyło się spotkanie dotyczące programu PROSUMENT, podczas którego omawiano kolejne etapy wdrażania programu. Starano się również wyjaśnić wątpliwości związane z zasadami jego finansowania i dystrybucji środków publicznych. Poruszony został m.in. temat gwarancji bankowych, które są jednym z wymagań stawianym wykonawcom. Jeśli system nie będzie działał prawidłowo (w okresie trwałości instalacji) BOŚ będzie musiał zwrócić pieniądze do NFOŚiGW. Gwarancji jakości ma udzielać firma wykonawcza, która w przypadku nieprawidłowej pracy systemu poniesie koszty kredytu wraz z odsetkami. W konsekwencji do programu PROSUMENT będą mogły przystąpić tylko te firmy, które mają dobre bezpośrednie relacje z sektorem bankowym lub będą dysponować odpowiednimi rezerwami finansowymi. Wymóg ten powoduje dyskryminacje małych firm wykonawczych. Wątpliwości budzi też polityka prowizyjna banku wobec wybranych firm wykonawczych.
Mimo zapewnień BOŚ, że nie ma preferowanych firm wykonawczych, pojawia się obawa, że program może naruszać podstawowe zasady konkurencji. Już dziś widać jak duże jest zainteresowanie programem, istotne znaczenie z pewnością będzie miała kolejność składania wniosków. Niestety informacje dotyczące kompletu wymaganych dokumentów nie były wcześniej znane wszystkim uczestnikom rynku. Pojawiają się informacje z wielu niezależnych źródeł, że przynajmniej pierwsza transza finansowania w wysokości 20 mln zł, została już, wyraźnie przed oficjalnym ogłoszeniem programu i uruchomieniem naboru wniosków, rozdzielona wśród wybranych firm wykonawczych, które podpisały ze swoimi klientami umowy przedwstępne. Oznacza to brak zapewnienia warunków do równego dostępu do informacji o szczegółowych warunkach programu PROSUMENT, która powinna być w pełni publiczna.
Naruszenie zasad konkurencji może doprowadzić do sytuacji, w której strumień środków publicznych, z założenia mający na celu pomoc w powstaniu rynku mikroinstalacji OZE w Polsce, zostanie przekierowany na wąską grupę firm wykonawczych. O ile te coraz szerzej formułowane obawy znajdą potwierdzenie w praktyce realizacji programu Prosument, może dojść do znaczącego ograniczenia wyboru rozwiązań, technologii i dostawcy w Programie PROSUMENT przez końcowego beneficjenta wraz z ryzykiem wzrostu kosztów.
Na wstępie wspominanego spotkania nad uwarunkowaniami wdrożenia programu Prosument” przedstawiciel NFOŚiGW wymienił IEO, PORT PC oraz SPIUG jako organizacje uczestniczące w konsultacjach społecznych, co może być przez opinię publiczną i rynek odebrane jako akceptacja kierunku w jakim kształtowany jest program. Faktem jest, że IEO przygotował założenia i analizy do programu PROSUMENT, bazując na doświadczeniach programu NFOŚiGW dopłat do kolektorów słonecznych, zakładając szeroki udział banków i równoprawne traktowanie w dostępie do programu wszystkich mikroinstalacji, zarówno do wytwarzania energii elektrycznej i ciepła. Analizy te zostały przekazane do NFOŚiGW w styczniu 2013 roku. PORT PC i SPIUG aktywnie uczestniczyły w pierwszej fazie konsultacji dotyczących założeń technicznych programu PROSUMENT. Przyjęte wówczas założenia zostały zmienione przez NFOŚiGW w kolejnych etapach prac nad programem bez udziału ww. organizacji. Warto dodać, że ramach konsultacji społecznych wymieniowe organizacje złożyły szereg uwag i propozycji, które finalnie nie zostały uwzględnione w ostatecznym kształcie programu PROSUMENT. Przykładem jest oprotestowany przez kilkadziesiąt organizacji branżowych i społecznych wprowadzony już po zakończeniu konsultacji (gdzie taki postulat nie był zgłaszany), wymóg obowiązkowego łączenia produkcji ciepła z OZE z produkcją energii elektrycznej z OZE, czyli ograniczenia dostępu do programu tylko do wybranych technologii.
PORT PC i SPIUG wspólnie z grupą ponad 200 firm instalacyjnych działających w ramach Koalicji Prosumenckiej wyrażają duże zaniepokojenie sytuacją i oczekują starannego i ciągłego nadzoru sytuacji przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Źródło: PORT PC, IEO, SPIUG

Warszawa i Polska duszą się od smogu

Autor:  wnp.pl (Dariusz Ciepiela)  |  13-03-2015 05:40
Luty to pod względem jakości powietrza najgorszy miesiąc w Polsce. W tym roku jedynie przez 6 dni lutego w Warszawie nie zostały przekroczone dzienne dawki zapylenia – wskazuje Greenpeace. Lekarze przypominają, że smog powoduje choroby układu oddechowego, krwionośnego i nerwowego.

Z powodu braku czytelnych i łatwo dostępnych bieżących informacji o jakości powietrza, Greenpeace wprowadził na Twitterze hasztag #UwagaSmog, pod którym codziennie publikowane są informacje o poziomie zanieczyszczeń.

Fot. Fotolia

W ocenie Greenpeace, wskazania monitoringu prowadzonego w stolicy przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska były w tym roku zatrważająco złe. Tylko przez 6 dni lutego stężenie zanieczyszczeń pyłu PM10 było na poziomie dopuszczalnym przez Światową Organizację Zdrowia. Dzienne stężenie tego pyłu nie może przekraczać 50 µg/m3, tymczasem w lutym sięgało nawet 133 µg/m3. Przypomnijmy, że PM 10 to pyły o średnicy 10 μm. Wg Międzynarodowej Organizacja Zdrowia stężenia pyłów PM10 nie powinny przekraczać w ciągu doby 50 μg/m3 (mikrograma na metr sześcienny).

- Wdychanie pyłów szkodzi podobnie jak bierne palenie – te drobne cząstki, głównie sadza i lotne popioły oraz aerozole siarczanowe i azotanowe, docierają bezpośrednio do płuc, powodując m.in. nowotwory. Tyle że dymu papierosowego można uniknąć, wychodząc z pomieszczenia, a od szkodliwych produktów spalania węgla zawieszonych w powietrzu na warszawskiej ulicy ucieczki nie ma – mówi dr hab. Leszek Pazderski, chemik na co dzień pracujący na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Greenpeace zwraca uwagę, że mówiąc o smogu, należy mówić o toksycznej mieszance wielu składników, w skład której wchodzą pyły zawieszone (PM10 i PM2,5), tlenki siarki i azotu oraz metale ciężkie takie jak rtęć, ołów czy arsen. Pomijanie niektórych składników może prowadzić do błędnego zrzucania winy na jedno z kilku źródeł zanieczyszczeń. Główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w stolicy jest spalanie węgla i oleju opałowego w systemach grzewczych w gospodarstwach domowych, transport, przemysł oraz elektrownie i elektrociepłownie węglowe, przy czym znaczna część zanieczyszczeń trafia do miasta spoza Warszawy.

Negatywny wpływ zanieczyszczenia powietrza na stan zdrowia nie budzi wątpliwości lekarzy, a badania epidemiologiczne nie pozostawiają złudzeń. Organizacja Health and Enviroment Allience (HEAL) szacuje, że w Polsce aż 45 tys. osób umiera w ciągu roku ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Lekarze podkreślają, że najbardziej zagrożone są dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze oraz cierpiące na schorzenia układu oddechowego.

- W Polsce mamy najgorsze powietrze spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Lekarze robią, co mogą, żeby leczyć choroby dróg oddechowych, jak astma czy rak płuc. Ale ten wysiłek nie będzie nigdy w pełni skuteczny i nie rozwiąże masowego problemu, jeśli nie zajmiemy się jedną z głównych przyczyn problemu, czyli zanieczyszczeniem powietrza. Bez skutecznej profilaktyki, czyli bez walki o czyste powietrze wysiłek lekarzy będzie syzyfową pracą. Na początek rząd powinien podjąć bardziej intensywne a przede wszystkim skuteczne działania na rzecz redukcji emisji zanieczyszczeń z gospodarstw domowych i z sektora energii związane ze spalaniem węgla i paliw stałych, a także zredukować emisje w sektorze transportu – przekonuje dr hab. n. med. Renata Złotkowska, kierownik Zakładu Zdrowia Środowiskowego Wydziału Zdrowia Publicznego na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach.

W tym tygodniu Ministerstwo Środowiska opublikowało projekt Krajowego Programu Ochrony Powietrza. Dokument został skrytykowany przez ekspertów za brak konkretnych propozycji i wiążących celów poprawy jakości powietrza w Polsce.

O Programie czytaj więcej: MŚ rozpoczyna konsultacje Krajowego Programu Ochrony Powietrza

Greenpeace jest zaniepokojony tym, że w dokumencie nie został ujęty pełny obraz zanieczyszczeń powietrza, tj. wszystkich źródeł zanieczyszczeń oraz składowych substancji, które zostały potraktowane wybiórczo. Organizacja jednocześnie wzywa ministerstwo do usprawnienia dostępu do informacji na temat poziomu zanieczyszczenia powietrza na terenie kraju oraz jego wpływu na zdrowie. Informacje te powinny być łatwo dostępne i czytelne dla wszystkich, np. wyświetlane w środkach transportu publicznego. Konieczne jest również informowanie obywateli o możliwych środkach ochrony przed szkodliwym działaniem zanieczyszczeń powietrza w sytuacji przekroczenia norm.

- Zimą poziom szkodliwych zanieczyszczeń znacznie przekracza normy w wielu polskich miastach. Warszawa nie jest pod tym względem wyjątkiem. Niestety, trudno jest znaleźć dane dotyczące aktualnego poziomu zanieczyszczenia powietrza, a te, które są dostępne, przedstawiane są w sposób niezrozumiały dla większości osób. Tymczasem powinniśmy mieć łatwy dostęp do przejrzystych i czytelnych informacji o stanie powietrza w miastach – dodaje Iwo Łoś, ekspert Greenpeace ds. energetyki węglowej.

Prezydent podpisał ustawę o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE)

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał w środę ustawę o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE) – poinformowała jego Kancelaria. Ustawa pozwoli uzyskać do 2020 r. 15 proc. udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii.

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał 11 marca ustawę o OZE. Wejdzie ona w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. Część przepisów, m.in. dotyczących nowych form wsparcia wytwórców energii z OZE (rozdział 4) wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. Prace nad ustawą o OZE trwały ponad trzy lata. Spory na tle nowych regulacji energetyki odnawialnej nie ustawały do samego końca prac parlamentarnych. W ostatnich tygodniach już głównie na tle systemu gwarantowanych cen zakupu energii elektrycznej z mikroinstalacji o mocy do 10 kW. Walka zwolenników (m.in. organizacje ekologiczne ) i przeciwników taryf gwarantowanych (m.in. energetyka zawodowa) nie ustawała ani na chwilę. W komisjach sejmowych taryfy przepadły, ale zostały przyjęte przez Sejm wbrew stanowisku rządu. Potem zostały skreślone przez Senat, lecz Sejm odrzucił senacką poprawkę. W dużej mierze dzięki głosom PSL. Główną merytoryczną osią sporu był poziom cen gwarantowanych. Cena hurtowa energii wynosi bowiem obecnie około 200 zł/MWh a energia z najmniejszych mikroinstalacji ma podlegać obowiązkowemu odkupowi po cenach w przedziale 750-450 zł/MWh gwarantowanych na 15 lat, w zakresie do 800 MW łącznej mocy. Oprócz systemu cen gwarantowanych finisz prac nad ustawą o OZE nie przyniósł innych rozwiązań, które istotnie by ją zmieniały. Wbrew postulatom inwestorów utrzymany został okres (do końca 2015), w którym nowe instalacje OZE będą mogły wejść w reżim wsparcia zielonymi certyfikatami. Później, od 2016 roku, nie licząc mikroinstalacji, wsparciem będą objęte elektrownie, które wygrają aukcje. Okres wsparcia będzie wynosił 15 lat. Aukcje będzie ogłaszał, organizował i przeprowadzał URE. W rachunkach za prąd pojawi się kolejny składnik kosztów. Będzie to opłata OZE . Pobierać ją będą od odbiorców energii operatorzy sieci (będzie składnikiem taryf). Ma służyć przede wszystkim wyrównywaniu wytwórcom OZE ujemnego salda pomiędzy cenami sprzedaży energii uzyskanymi w aukcji i osiągniętymi na rynku, ale z tej opłaty będzie też utrzymywany Operator Rozliczeń Energii Odnawialnej, który ma zarządzać środkami z opłaty OZE. Siedzibą tej firmy będzie Bytom. Ograniczone zostanie subsydiowanie współspalania, w tym przez obniżenie wskaźnika wsparcia do 0,5 zielonego certyfikatu za 1 MWh. Zarazem tzw. dedykowane instalacje spalania wielopaliwowego ( też współspalające węgiel i biomasę ) będą mogły brać udział w aukcjach. Stracą wsparcie elektrownie wodne o mocy powyżej 5 MW. Ostał się przepis pozwalający w systemie aukcyjnym zamawiać lub nie energię m.in. z lądowych farm wiatrowych, czy fotowoltaiki. Nie ulega także wątpliwości, że o tym, czy prace nad ustawą o OZE wieńczy klęska, czy sukces przekonamy się nieprędko. Pierwsza aukcja na zakup energii z OZE odbędzie się w przyszłym roku.

W. Brytania: koszty wyłączenia elektrowni jądrowej wrosły do 53 mld funtów i dalej będą rosły do 2120 roku !!!

W. Brytania: koszty wyłączenia elektrowni jądrowej wrosły do 53 mld funtów i dalej będą rosły do 2120 roku !!!

To się nazywa „tania energia atomowa” – i „polski (nie)rząd” chce zafundować soim obywatelom, ich dzieciom, wnukom, prawnukom, …pra, pra, pra …

Koszty wsparcia energii odnawialnej są po prostu śmieszne przy tak astronomicznych kwotach ..

Teraz rozumiem dlaczego W. Brytania zaczęła mocno wspierać fotowoltaikę prosumencką …

http://gramwzielone.pl/trendy/15114/w-brytania-koszty-wylaczenia-elektrowni-jadrowej-wrosly-do-53-mld-funtow

 

 

Brytyjskie władze poinformowały, że koszt wyłączania i utylizacji elektrowni jądrowej w Sellafield tylko w ciągu roku wzrósł o 5 mld funtów i wynosi już 53 mld funtów.

Brytyjska rządowa agencja audytorska National Audit Office (NAO), podała w raporcie, że koszt wyłączenia elektrowni jądrowej obejmujący m.in. utylizację 1200 m3 radioaktywnego szlamu i 14 tys. m3 skażonej wody wzrósł w ciągu roku o 5 mld funtów, podczas gdy rok temu brytyjska Nuclear Decommissioning Authority(NDA) oceniała jego łączną wartość na 48 mld funtów.

W Sellafield znajdują się dwa reaktory jądrowe. Ich rozbiórkę rozpoczęto jeszcze w latach 90. i przewidziano ją do roku 2037. PAP informuje jednak, powołując się na NDA, że całkowite wyczyszczenie terenu Sellafield z substancji radioaktywnych potrwa do 2120 roku.

Pełna treść raportu NAO nt. kosztów wyłączenia elektrowni jądrowej w Sellafield znajduje się pod tym linkiem. 

Komisje senackie odrzuciły poprawkę prosumencką

Senackie komisje środowiska oraz gospodarki narodowej odrzuciły tzw. poprawkę prosumencką, wprowadzająca gwarantowane ceny sprzedaży energii ze źródeł do 10 kW. To niedobra wiadomość dla rozwoju energetyki obywatelskiej – mówi wnp.pl Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO).
Komisje senackie odrzuciły poprawkę prosumencką

- Jesteśmy rozczarowani przebiegiem wczorajszej dyskusji na posiedzeniu komisji senackich, ponieważ dało się zauważyć większą troskę o rozwiązania przyjazne dla koncernów niż dla obywateli – powiedział Grzegorz Wiśniewski.

Fot. Paweł Pawłowski

- Na wniosek Jerzego Pietrewicza, wiceministra gospodarki, członkowie senackich komisji środowiska oraz gospodarki narodowej, przyjęli poprawkę zgłoszoną przez stronę rządową, polegającą na wycięciu z ustawy o OZE ust. 10-13, 15-14 i 20 w art. 41, czyli tzw. poprawki prosumenckiej. Uchwalona w Sejmie ustawa z ww. poprawką wprowadzała taryfy gwarantowane dla mikroinstalacji OZE do 10 kW – mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO).

Poprawka rządowa przeszła przy 6 głosach za, 3 przeciw i przy 2 wstrzymujących się.

Autor sejmowej poprawki prosumenckiej, poseł Artur Bramora z PSL opracował korektę techniczną dostosowującą poprawkę legislacyjnie do najnowszej wersji ustawy o OZE, uzgodnił ją z Biurem Legislacyjnym Sejmu i przekazał na wczorajsze posiedzenie komisji senackich. Poprawka jednak nie została poddana pod głosowanie.

– Jesteśmy rozczarowani przebiegiem wczorajszej dyskusji na posiedzeniu komisji senackich, ponieważ dało się zauważyć większą troskę o rozwiązania przyjazne dla koncernów niż dla obywateli. Głosowanie na komisjach pokazało jednak, że narastają wątpliwości wśród senatorów. Najbardziej zawiedzeni jesteśmy natomiast postawą strony rządowej, która nie zrobiła żadnego kroku w kierunku uwzględnienia dążeń i opinii strony obywatelskiej i podjęcia dialogu społecznego, nie dostrzegła interesów obywateli, a popiera koncerny. Resort gospodarki oraz rząd doskonale wiedzą jakie są nastroje i oczekiwania społeczne, ale też wiedzą o niedoskonałości rozwiązań prosumenckich w ustawie. IEO dostarczał ostatnio kilkukrotnie ministerstwu szczegółowe analizy pokazującą pełne skutki niezwykle gospodarczo i społecznie pożądane skutki poprawki prosumenckiej oraz niekorzystne konsekwencje jej braku w ustawie. Co gorsza, strona rządowa nie potrafi merytorycznie, w oparciu o fakty uzasadnić i wyjaśnić swojej decyzji – dodaje Grzegorz Wiśniewski.

Podczas plenarnego posiedzenia Senatu 6 lutego br. odbędzie się głosowanie nad sprawozdaniem z posiedzenia obu komisji i mało prawdopodobne jest, aby sprawozdanie nie zostało przyjęte.

Ciągle istnieje szansa odrzucenia sprawozdania komisji przez Senat lub zgłoszenia od nowa poprawki z korektą legislacyjną przez któregoś z senatorów, ale nie ma na to dużych szans. Ustawa wkrótce trafi do Sejmu, który może nie zgodzić się na poprawki naniesione przez Senat i przywrócić do ustawy ustęp o taryfach gwarantowanych dla mikroinstalacji OZE do 10 kW. Sejm może odrzucić poprawki Senatu większością bezwzględną (liczba głosów „za” musi być większa od sumy głosów przeciw i wstrzymujących się), aby to było możliwe potrzeba by wsparcia głosów całej opozycji i sporej ilości głosów koalicji, np. pojedynczych posłów PSL.

http://energetyka.wnp.pl/komisje-senackie-odrzucily-poprawke-prosumencka,243924_1_0_0.html

Petycja zmienmy.to

Szanowni Państwo,
Rozwój energetyki obywatelskiej w Polsce jest już w zasięgu ręki. Wspólne działania przynoszą skutki. Już jesteśmy bardzo blisko sukcesu – i to właśnie dzięki Państwa zaangażowaniu i determinacji. Ale przed nami jeszcze ostatnia, najtrudniejsza chyba, batalia.

Warto na początek podsumować nasze wspólne dokonania i wyjaśnić, w jakim miejscu w walce o energetykę obywatelska się obecnie znaleźliśmy.
Praca nad prawem, które sprzyjałoby rozwojowi energetyki odnawialnej, rozproszonej, obywatelskiej, jak wszyscy dobrze wiemy, trwają tak długo, że tylko weterani pamiętają zalążki pierwszej ustawy „Pawlakowej”. Dzisiaj jesteśmy już prawie na końcu tej drogi, bo projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii przeszedł już prawie całą ścieżkę legislacyjną. Po zeszłotygodniowym posiedzeniu Senatu, pozostało ostatnie głosowanie w Sejmie i podpis Prezydenta. Sporo udało nam się osiągnąć, choć bez tej ostatniej zmiany, czyli wprowadzenia dobrych taryf gwarantowanych, w Polsce mikro energetyka jeszcze długo nie ruszy do przodu.

  1. Jeszcze w „małym trójpaku” udało się uświadomić decydentów czym jest prosument. Od razu został okradziony stawką 80% ceny rynkowej, ale koncepcja powstała.
  2. Z Inicjatywy koalicji Energetyka Obywatelska powstała petycja online energetykaobywatelska.com, która zgromadziła tysiące zainteresowanych osób (ekspertów, przedsiębiorców, naukowców i zwykłych obywateli)
  3. Gdy prace nad ustawą ruszyły w pełni, udało nam się zgromadzić wokół idei prosumenckości również organizacje samorządowe i lokalne, które razem z nami apelowały o ustanowienie dobrego prawa.
  4. Tworzyliśmy poprawki, uzasadnienia, analizy i uczestniczyliśmy bezpośrednio w pracach sejmu i senatu.
  5.  Od czasu rozpoczęcia procesu legislacyjnego:
    a. Najpierw została zmieniona (karygodna) stawka z 80% do 100% ceny hurtowej
    b. Później przywileje prosumenckie (zniesienie barier administracyjnych, finansowych itd.) przelały się również na przedsiębiorców
    c.    Po dalszych naciskach, został wprowadzony system „net-metering” (który jednak okazał się być ułomny ze względu na różne czynniki ekonomiczne de-facto zmniejszające wsparcie)
    d.    Udało się pozyskać posłów dla podjęcia i wprowadzenia do ustawy o OZE tzw. poprawki prosumenckiej posła Bramory wprowadzającej ceny gwarantowane dla najmniejszych instalacji OZE
    e.    Ostatnio Senatorzy próbowali nawet „pomóc” i stworzyć własny system FiT – tylko szkoda, że nieudolnie i bez jakichkolwiek podstaw ekonomicznych (pseudo-kompromis 210% ceny hurtowej z roku poprzedniego, który z FiT wiele wspólnego nie ma)
  6. W międzyczasie:
    a.     4000 osób podpisało się pod petycją zmienmy.to
    b.    85 podmiotów (organizacje pozarządowe, biznes, stowarzyszenia i inne) podpisały się pod wspólną petycją
    c.    Dotarliśmy z naszym przekazem do licznych mediów – podziękowaliśmy posłom i posłankom, którzy głosowali za poprawką prosumencką.

Po głosowaniu w Senacie, na pierwszej stronie Gazety Wyborczej pojawił się artykuł pokazujący jak bardzo politycy lekceważą społeczeństwo obywatelskie i środowiska eksperckie. Newsweek, Polskie Radio, RDC, TOKFM (już nie mówiąc o portalach online) – wszystkie te media odbijają jedną informację: że rząd, kosztem obywateli, kosztem energetyki obywatelskiej, wspiera koncerny energetyczne.

Ale jeszcze nie wygraliśmy. Co więcej, po drodze trochę straciliśmy. Straciliśmy możliwość włączenia do tej ustawy zapisów wspierających mikro-ciepło. Rząd odrzucił poprawki PiS, które miały na celu przyznanie ciepłu bezpośrednie wsparcie z NFOŚiGW. Odrzucił też apele o to, by wprowadzić koszyki technologiczne i odrzucił liczne apele o skończenie dopłacania do współspalania. Co najgorsze – w senacie rząd z pełną determinacją parł do odrzucenia poprawki prosumenckiej wprowadzoną 16 stycznia przez Sejm. Zastąpił ją zapisami nie opartymi na żadnej analizie ekonomicznej, społecznej, czy chyba nawet politycznej. Wydaje się, że jedynym kryterium stworzenia tych zapisów było przykazanie z góry, żeby sprzedawanie energii się obywatelom nie opłacało, a inwestycja we własne instalacje pozostawała ryzykowna. Z szerszą analizą pokazującą wady wprowadzonej przez Senat poprawki można zapoznać się tu.

Szanowni Państwo.
Nie składamy broni. W te ostatnie dni przed przyjęciem ustawy przez Sejm, musimy zmobilizować się raz jeszcze i zaapelować jednym, silnym głosem, by posłanki i posłowie tę poprawkę odrzucili. Musimy mieć wiarę w to, że się uda. Udało się 16-go stycznia, jest szansa, że uda się jeszcze raz.

Żeby Sejm odrzucił poprawkę senacką, zniekształcającą system wsparcia dla prosumentów, musi zostać odrzucona większością głosów. Z tego co wiemy, PiS, SLD, TR, grono niezrzeszonych posłów i zdecydowana część PSL jest nadal z nami. Piszmy listy, dzwońmy, podpisujmy petycje, apelujmy do parlamentarzystów o to, by tą poprawkę odrzucili. Gdyby nawet, przy pełnej mobilizacji i determinacji, nam się nie powiodło (w polityce niczego nie można wykluczyć), dorobek naszej pracy nie pójdzie na marne, bo będzie wsadem w pilną nowelizację złego prawa, gdyby takie zostało jednak uchwalone.

W międzyczasie organizacje pozarządowe będą organizowały szereg działań w mediach tradycyjnych (gazety, radio, może TV) i społecznościowych (facebook, twitter) oraz będą wysyłać listy do wszystkich posłów. Petycja zmienmy.to nadal będzie działać. Przyłączcie się do nas. Śledźcie co się dzieje na stronach facebook Greenpeace i WWF, dołączajcie do „eventów”, róbcie raban w prasie.

Za przyjęcie poprawki prosumenckiej parlamentarzyści dostali laurkę. Za postawę anty-obywatelską Senat i Minister Gospodarki dostaną czerwoną kartkę. Politycy muszą wiedzieć, że ich działania w sprawie energetyki obywatelskiej będą miały konsekwencje.

Dziękujemy za okazane wsparcie i prosimy o wytrwanie do końca we wspieraniu niezwykle ważnej gospodarczo i społecznie nośnej idei energetyki obywatelskiej.

Z poważaniem,
dr hab. Zbigniew Karaczun,
prof. SGGW
ekspert Koalicji Klimatycznej

Tobiasz Adamczewski
ekspert ds. klimatu i energii
WWF Polska
​Urszula Stefanowicz

rzecznik ds. politycznych